Cosmetic 360 2026: „regeneracja” nowym hasłem branży kosmetycznej
Przez ostatnie lata branża kosmetyczna mówiła głównie o zrównoważonym rozwoju: mniej plastiku, mniej odpadów, mniejszy ślad węglowy. Teraz pojawia się ambitniejsze hasło. Kosmetyki mają nie tylko mniej szkodzić, ale też coś „oddawać” – skórze i środowisku. Właśnie ten pomysł będzie motywem przewodnim tegorocznych targów Cosmetic 360 w Paryżu.
Czym jest Cosmetic 360?
To międzynarodowe targi innowacji w branży perfumeryjnej i kosmetycznej, organizowane przez francuski klaster Cosmetic Valley. Dwunasta edycja odbędzie się 14–15 października 2026 roku w Carrousel du Louvre. Organizatorzy zapowiadają około 260 wystawców z ponad 20 krajów, m.in. z Hiszpanii, Korei Południowej, Japonii, USA, Włoch i Wielkiej Brytanii. Wydarzenie to przede wszystkim spotkanie dostawców surowców, laboratoriów, producentów opakowań i start-upów, czyli miejsce, w którym widać, co za rok czy dwa może trafić na drogeryjne półki.
Targom towarzyszy tydzień wydarzeń Cosmetic 360 Week (12–17 października), obejmujący m.in. program B2B oraz wizyty w zakładach przemysłowych.
„Régénérations”, czyli co właściwie?
Tegoroczne hasło to „Regenerations: Act for Positive Impact”. Organizatorzy przedstawiają regenerację jako kolejny krok po zrównoważonym rozwoju i gospodarce obiegu zamkniętego. Chodzi o rozwiązania, które nie tylko ograniczają negatywny wpływ, ale pomagają odbudowywać zasoby. W praktyce temat obejmuje kilka obszarów:
- surowce z rolnictwa regeneratywnego, czyli uprawy prowadzone tak, by poprawiać kondycję gleby;
- składniki z biotechnologii, np. otrzymywane w procesach fermentacji, zamiast pozyskiwanych z dzikich roślin;
- substancje aktywne wspierające naprawę skóry i formuły inspirowane naturalnymi procesami organizmu;
- nowe materiały i opakowania oraz procesy produkcyjne o mniejszym obciążeniu dla środowiska;
- narzędzia do mierzenia, czy dany produkt faktycznie ma pozytywny wpływ.
Co jeszcze zobaczą odwiedzający?
Wśród nowości tej edycji znalazły się strefa nutrikosmetyków (suplementów i produktów „urody od środka”), druga odsłona kapsuły „Biotechs 2045” przygotowanej przez firmę Greentech, pokazująca rolę biotechnologii w kosmetyce, a także przestrzeń dla start-upów beauty tech z 36 firmami. Własne stoiska tematyczne przygotowali m.in. L’Oréal, LVMH Recherche i The Estée Lauder Companies. Swój model badawczy zaprezentuje też chińska marka Botanee. Na targach zostanie przyznana specjalna nagroda jury dla najlepszej innowacji związanej z regeneracją.
Fakty a marketing
Słowo „regeneracja” brzmi atrakcyjnie, dlatego warto zachować ostrożność. Na targach pokazywane są głównie surowce i koncepcje dla producentów, a nie gotowe produkty z potwierdzonym działaniem. Sami organizatorzy podkreślają potrzebę narzędzi do mierzenia realnego wpływu, co pokazuje, że w tej dziedzinie wiele deklaracji wciąż trudno zweryfikować. Z kolei hasło „regeneruje skórę” na opakowaniu nie mówi nic konkretnego, dopóki nie wiadomo, jaki składnik działa, w jakim stężeniu i na podstawie jakich badań.
Co to oznacza dla Ciebie?
- W najbliższych latach możesz częściej spotykać na etykietach określenia takie jak „regeneratywny”, „z rolnictwa regeneratywnego” czy „biotechnologiczny”. Sprawdzaj, czy marka podaje szczegóły i certyfikaty, a nie tylko hasła.
- Składniki z biotechnologii to nie „chemia gorszej kategorii”. Często pozwalają uzyskać powtarzalny surowiec bez eksploatacji dzikich roślin.
- Do obietnic „naprawy skóry” podchodź krytycznie. Jeśli masz problem skórny, lepiej skonsultuj go z dermatologiem lub kosmetologiem, zamiast liczyć na modny składnik.
- Nutrikosmetyki to wciąż suplementy diety. Przed ich stosowaniem warto porozmawiać z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz inne preparaty.







0






