Co sezon na etykietach pojawiają się nowe nazwy, które mają odmienić pielęgnację. Pod koniec października w magazynie Dermatology Times dermatolożka Zoe Diana Draelos wymieniła składniki, o których w 2026 roku mówi się najwięcej: ektoinę, kwas podchlorawy, beta-glukan, urolitynę A i spermidynę. Przyjrzeliśmy się trzem z nich, które najczęściej trafiają do kremów z hasłem „nowość”, i sprawdziliśmy, jakie dane naprawdę za nimi stoją.
Ektoina – osłona z mikroorganizmów
Ektoina to tzw. ekstremolit, czyli cząsteczka wytwarzana przez mikroorganizmy, żeby przetrwać trudne warunki, np. suszę, zasolenie albo wysoką temperaturę. Producenci przypisują jej ochronę skóry przed odwodnieniem, zanieczyszczeniami, promieniowaniem UV, światłem niebieskim i skrajnymi temperaturami. Znajdziemy ją w kosmetykach do skóry wrażliwej, w kremach po zabiegach i w preparatach po opalaniu. Bywa też łączona z witaminą C lub retinolem, żeby ograniczyć podrażnienia.
Na tle pozostałych nowości ektoina ma najwięcej danych klinicznych, choć wciąż niewiele. Przegląd systematyczny z 2022 roku objął sześć badań: pięć dotyczyło atopowego zapalenia skóry, jedno podrażnień skóry podczas kuracji izotretynoiną. Kremy z 5,5–7% ektoiny zmniejszały suchość, świąd i nasilenie zmian, a działania niepożądane, takie jak pieczenie czy mrowienie, były zwykle łagodne. Autorzy sami podkreślają jednak, że pewność dowodów oceniano od bardzo niskiej do umiarkowanej, a przegląd sfinansował producent badanych preparatów.
Urolityna A – składnik „z jelit”
Urolityna A powstaje w jelitach, gdy bakterie przetwarzają kwas elagowy z niektórych pokarmów. W kosmetyce reklamuje się ją jako przeciwutleniacz wspierający „długowieczność skóry”. Ma hamować starzenie komórek i pobudzać mitofagię, czyli usuwanie uszkodzonych mitochondriów.
Najważniejsze dane pochodzą z serii badań nad kremem z urolityną A, opublikowanych jako preprint, a więc bez recenzji naukowej. W jednym z nich stężenie 1% nasilało w skórze aktywność szlaków związanych z wytwarzaniem kolagenu i zmniejszało głębokość zmarszczek, a 0,5% nie dawało istotnego efektu. W kolejnym badaniu z udziałem 108 osób krem 1% poprawiał nawilżenie i wygładzał zmarszczki. Wszystkie badania sponsorowała firma, która ten składnik produkuje, a ich autorami są jej pracownicy.
Spermidyna – obiecująca teoria
Spermidyna to poliamina, którą organizm wytwarza sam i którą dostarczają też m.in. soja i kiełki pszenicy. Jej poziom spada z wiekiem. Przypisuje się jej pobudzanie autofagii, czyli „sprzątania” wnętrza komórek, a także wspieranie odnowy skóry, produkcji kolagenu i bariery ochronnej. Przeglądy naukowe opierają się jednak głównie na badaniach laboratoryjnych i na zwierzętach. Autorzy jednego z nich zaznaczają, że dokładny mechanizm przeciwstarzeniowego działania spermidyny wciąż nie jest poznany.
Fakty kontra marketing
Draelos zwraca uwagę, że przy urolitynie A i spermidynie wiele obietnic opisuje się słowami „uważa się” lub „ma działać”. Zachęca też, by przy każdym nowym składniku oceniać zarówno deklaracje producenta, jak i ryzyko podrażnień. Przypomina przy tym, że głównym powodem przedwczesnego starzenia się komórek skóry jest promieniowanie UV.
Co to oznacza dla Ciebie?
- Ektoina to rozsądny wybór dla skóry suchej, wrażliwej lub podrażnionej, choć w badaniach klinicznych stosowano dość wysokie stężenia.
- Urolityna A ma pierwsze wyniki u ludzi, ale pochodzą one od producenta i wciąż czekają na niezależne potwierdzenie.
- Spermidyna w kremie to na razie bardziej obietnica niż udowodnione działanie.
- Podstawą profilaktyki starzenia pozostaje codzienna ochrona przeciwsłoneczna. Nowy składnik może ją uzupełnić, ale jej nie zastąpi.
- Przy atopowym zapaleniu skóry lub innych chorobach skóry dobór kosmetyków warto omówić z dermatologiem lub kosmetologiem.
Najczęściej zadawane pytania
Czy ektoina nadaje się do skóry atopowej?
Badania z kremami zawierającymi 5,5–7% ektoiny dotyczyły głównie atopowego zapalenia skóry, także u dzieci. Preparaty zmniejszały suchość i świąd, a działania niepożądane były zwykle łagodne. Dowodów jest jednak niewiele, dlatego przy chorobie skóry dobór kosmetyków warto skonsultować z dermatologiem.
Czy krem z urolityną A działa tak samo jak suplement?
Opisane badania dotyczyły kremu nakładanego na skórę, a nie suplementów. Efekty zauważono przy stężeniu 1%, a niższe stężenie 0,5% nie dało istotnego wyniku. Badania sponsorował producent składnika, a ich wyniki ukazały się najpierw jako preprint, czyli przed recenzją naukową.
Czy spermidynę można dostarczyć z jedzeniem?
Tak, spermidyna występuje m.in. w soi i kiełkach pszenicy, a organizm wytwarza ją także sam. Z wiekiem jej poziom spada. Nie ma jednak mocnych badań na ludziach, które pokazywałyby, że spermidyna poprawia wygląd skóry.
Czy mogę łączyć ektoinę z retinolem lub witaminą C?
Tak, producenci często łączą ektoinę z witaminą C lub retinolem, żeby zmniejszyć ryzyko podrażnień. Jeśli mimo to skóra piecze lub się czerwieni, warto poradzić się kosmetologa lub dermatologa.
Czy nowe składniki zastąpią krem z filtrem?
Nie. Promieniowanie UV jest głównym powodem przedwczesnego starzenia się komórek skóry. Żaden z opisanych składników nie zastępuje codziennej ochrony przeciwsłonecznej, może ją najwyżej uzupełnić.



