O skutkach zmian klimatu dla zdrowia mówi się najczęściej w kontekście udaru cieplnego, serca czy płuc. Tymczasem organ, który jako pierwszy styka się z upałem, wilgocią i zanieczyszczonym powietrzem, to skóra. Nowe międzynarodowe badanie, przedstawione na kongresie Europejskiej Akademii Dermatologii i Wenerologii (EADV) w Wiedniu, pokazuje, że w wielu krajach lekarze już widzą tego efekty.
Jak przeprowadzono badanie?
Analiza powstała w ramach projektu SkinObservatory, prowadzonego przez Międzynarodową Ligę Towarzystw Dermatologicznych (ILDS) we współpracy z L’Oréal Dermatological Beauty. Obie organizacje sfinansowały badanie. Zaproszenie otrzymali przedstawiciele wszystkich 194 państw członkowskich WHO, a odpowiedzi nadesłano ze 136 krajów reprezentujących wszystkie grupy dochodowe według klasyfikacji Banku Światowego. Wyniki zaprezentowała dr Esther Freeman.
Ważne zastrzeżenie: dane pochodzą z deklaracji krajowych przedstawicieli. Opisują więc zmiany zauważane i zgłaszane przez środowisko medyczne, a nie bezpośrednio zmierzoną liczbę zachorowań.
Najważniejsze wyniki
42,6% krajów zgłosiło, że zmiany klimatu wpłynęły na częstość lub nasilenie chorób skóry. Odsetek ten wyraźnie zależał od zamożności państwa:
- kraje o niskich dochodach – 55,6%,
- kraje o dochodach niższych średnich – 52,5%,
- kraje o dochodach wyższych średnich – 43,8%,
- kraje o wysokich dochodach – 28,3%.
Najczęściej takie zmiany odnotowywano w regionie Zachodniego Pacyfiku (64,7%), a także we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego i w Azji Południowo-Wschodniej (po 60%). W regionie europejskim odsetek wyniósł 16,1%. W Afryce aż 42,9% respondentów nie potrafiło ocenić wpływu klimatu, co autorzy wiążą z lukami w monitorowaniu chorób.
Wśród 58 krajów, które zgłosiły zmiany, 81% wskazało na częstsze potówki i wysypki cieplne, a 75,9% na nasilenie chorób zapalnych skóry. 62,1% zauważyło zmiany w chorobach zakaźnych, a połowa – w chorobach przenoszonych przez owady i kleszcze.
Dlaczego klimat wpływa na skórę?
Jak tłumaczy dr Freeman, zmiany klimatu zwykle nie tworzą zupełnie nowych chorób. Zmieniają za to warunki, które wpływają na schorzenia już dobrze znane. Wyższa temperatura i wilgotność nasilają pocenie się i podrażnienia. Upał, zanieczyszczenie powietrza i inne czynniki środowiskowe mogą wywoływać lub zaostrzać stany zapalne. Z kolei zmiany temperatury i opadów sprawiają, że komary i kleszcze pojawiają się tam, gdzie wcześniej występowały rzadko. Badaczka zwraca uwagę, że choroby odkleszczowe docierają coraz dalej na północ, a choroby przenoszone przez komary, takie jak chikungunya, rozprzestrzeniają się z południa.
Jest też mniej oczywisty skutek: gwałtowne zjawiska pogodowe mogą utrudnić dostęp do leczenia i leków, co u osób z przewlekłymi chorobami skóry grozi zaostrzeniem.
Co to oznacza dla Ciebie?
- Europa nie jest wolna od problemu. Choć odsetek zgłoszeń jest tu najniższy, przesuwanie się zasięgu kleszczy i komarów dotyczy także naszej części świata.
- Upał to obciążenie dla skóry. Pocenie się i wilgoć sprzyjają podrażnieniom i wysypkom cieplnym, warto więc obserwować skórę w gorące dni.
- Choroby zapalne skóry mogą reagować na środowisko. Jeśli zauważasz, że zmiany nasilają się w czasie upałów lub przy złej jakości powietrza, odnotuj to.
- Zadbaj o ciągłość leczenia. Przy przewlekłych schorzeniach dobrze mieć zapas leków na wypadek nieprzewidzianych sytuacji, np. podczas wyjazdów.
Jeśli Twoja skóra zmienia się wraz z pogodą, pojawiają się nietypowe wysypki lub zmiany po ukąszeniach, skonsultuj się z dermatologiem – to on oceni, czy potrzebne jest leczenie.
Autorzy badania apelują o lepszy nadzór epidemiologiczny, edukację lekarzy i pacjentów oraz strategie dopasowane do lokalnych warunków. Jak podkreśla dr Freeman, nierówności nie da się zniwelować, dopóki się ich nie zmierzy.



