Przejdź do treści
Pielęgnacja twarzy

Serum do rzęs z prostaglandynami na celowniku UE. Co wiemy o planowanym zakazie?

Komisja Europejska chce wpisać prostaglandyny i ich analogi na listę substancji zakazanych w kosmetykach. Wyjaśniamy, skąd ten pomysł i jak czytać skład serum do rzęs.

Karolina Wójcik
Redakcja cosmetologia.pl
3 min czytania
Serum do rzęs z prostaglandynami na celowniku UE. Co wiemy o planowanym zakazie?

Gęste, długie rzęsy w kilka tygodni – to obietnica, która sprawiła, że serum wzmacniające rzęsy stały się jednym z hitów ostatnich lat. Część z nich zawdzięcza swoje działanie substancjom podobnym do prostaglandyn. Unia Europejska przygotowuje właśnie przepisy, które mogą całkowicie wyeliminować te składniki z kosmetyków. Sprawdzamy, na jakim etapie jest ta zmiana i dlaczego eksperci od lat zgłaszają wątpliwości.

Czym są analogi prostaglandyn w kosmetykach?

Prostaglandyny to związki, które organizm wytwarza sam i które regulują wiele procesów. Ich syntetyczne odpowiedniki są substancjami silnie aktywnymi biologicznie – działają już w bardzo niskich stężeniach. W serum do rzęs najczęściej spotyka się isopropyl cloprostenate, a także m.in. ethyl tafluprostamide (zwany też DDDE) czy methylamido dihydro noralfaprostal (MDN). To właśnie ich farmakologiczna aktywność sprawia, że rzęsy rosną dłuższe – ale też budzi niepokój naukowców.

Co mówią eksperci ds. bezpieczeństwa?

Naukowy Komitet ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS), który doradza Komisji Europejskiej, zajmował się tym tematem już w 2022 roku. W opinii końcowej stwierdził, że przy dostępnych danych nie da się uznać isopropyl cloprostenate ani ethyl tafluprostamide za bezpieczne w proponowanych stężeniach. Komitet zwrócił szczególną uwagę na produkty stosowane w okolicy oczu oraz na fakt, że niektóre urzędy na świecie już ograniczyły użycie tych substancji w kosmetykach do rzęs.

W czerwcu 2025 roku SCCS opublikował kolejną, wstępną opinię: żaden z trzech ocenianych analogów prostaglandyn nie może zostać uznany za bezpieczny w kosmetykach.

Francuska agencja ANSES opisała w styczniu 2026 roku przypadek młodej kobiety, która przez pięć miesięcy codziennie stosowała serum z isopropyl cloprostenate. U pacjentki doszło do trwałego przyciemnienia tęczówki jednego oka, a także do utraty tkanki tłuszczowej wokół oczu, przez co cienie pod oczami stały się wyraźniejsze. Agencja podkreśla, że część takich zmian jest nieodwracalna, a opakowania zwykle nie informują o tym ryzyku.

Na jakim etapie są przepisy?

8 lipca 2026 roku UE zgłosiła do Światowej Organizacji Handlu projekt zmian w rozporządzeniu kosmetycznym (WE) nr 1223/2009. Dokument przewiduje dopisanie „prostaglandyn i ich analogów” do listy substancji zakazanych w kosmetykach. W tym samym pakiecie znalazły się m.in. benzofenon-1, benzofenon-2, barwniki Basic Brown 16 i Basic Blue 99 oraz zniesienie wyjątków dla konserwantów zawierających rtęć.

Konsultacje trwały do 6 września 2026 roku, a przyjęcie przepisów zapowiadane jest na czwarty kwartał tego roku. Warto pamiętać, że to wciąż projekt – ostateczne brzmienie i okresy przejściowe poznamy dopiero po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Na razie takie produkty mogą legalnie znajdować się w sprzedaży.

Co to oznacza dla Ciebie?

  • Czytaj skład. Szukaj na liście INCI nazw zawierających „prost” (np. cloprostenate, tafluprostamide, noralfaprostal) – to sygnał, że produkt zawiera analog prostaglandyn.
  • Nie daj się zwieść hasłom. Określenia typu „efekt w 4 tygodnie” nie mówią nic o bezpieczeństwie. Szybki efekt często wynika właśnie z obecności substancji aktywnych farmakologicznie.
  • Obserwuj oczy. Jeśli zauważysz zmianę koloru tęczówki, przebarwienia, podrażnienie lub zapadnięcie się okolicy oczu, przerwij stosowanie produktu.
  • Zgłaszaj działania niepożądane. W Polsce poważne reakcje na kosmetyki można zgłaszać do Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Jeśli stosujesz lub planujesz stosować serum do rzęs, a szczególnie gdy masz problemy z oczami, skonsultuj się z okulistą, dermatologiem lub kosmetologiem.

Źródła

Podziel się

Karolina Wójcik

Karolina Wójcik – redaktorka portalu Cosmetologia.pl. Codziennie śledzi świat kosmetologii i urody: nowe substancje aktywne, zabiegi kosmetyczne, trendy w medycynie estetycznej, kosmetykę naturalną i produkty bio. Tłumaczy naukę o skórze prostym językiem, tak żeby z każdego tekstu dało się wyciągnąć coś dla siebie. Oddziela fakty od marketingu i zawsze podaje źródła.

Przeczytaj także