Retinol jesienią: jak go stosować, żeby wzmocnić skórę, a nie ją podrażnić

    komentarze 0   czytano

Gdy słońce świeci słabiej, wiele osób wraca do retinolu – jednego z najlepiej przebadanych składników pielęgnacyjnych. Jednocześnie chłodne, suche powietrze na zewnątrz i ogrzewanie w domu sprawiają, że skóra łatwiej się przesusza i szczypie. Jak pogodzić jedno z drugim? Pomocne wskazówki daje świeże badanie zespołu z Poznania oraz zalecenia Amerykańskiej Akademii Dermatologii (AAD).

Co sprawdzili naukowcy z Poznania?

W sierpniu 2026 roku w czasopiśmie International Journal of Molecular Sciences ukazała się praca badaczy z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Główną grupę stanowiło 28 kobiet w wieku 40–61 lat, które przez 12 tygodni stosowały na twarz krem z retinolem w stężeniu ok. 0,1% lub ok. 0,25% (stężenia potwierdzono analizą laboratoryjną).

Po trzech miesiącach w obu grupach zmierzono lepsze nawilżenie skóry, mniejszą przeznaskórkową utratę wody (TEWL), niższe pH powierzchni skóry, mniej sebum i jaśniejszy koloryt. W niewielkiej podgrupie (5 osób), badanej ultrasonograficznie metodą „połowy twarzy”, wyższe stężenie wiązało się ze zwiększeniem grubości naskórka i gęstości skóry w porównaniu ze stroną nieleczoną.

Fakty kontra marketing

Wyniki są obiecujące, ale warto czytać je uważnie. Zmniejszenie zmarszczek było niewielkie i nie osiągnęło istotności statystycznej, nie zmieniła się też mierzalnie elastyczność skóry. Główna część badania nie miała grupy placebo, a podgrupy ultrasonograficzna i immunologiczna liczyły po pięć osób. Autorzy sami wskazują, że potrzebne są dłuższe i większe badania.

Ciekawy jest inny wniosek: oba stężenia działały podobnie, za to wyższe częściej powodowało dolegliwości. W grupie ok. 0,25% skutki uboczne zgłosiło 6 z 14 uczestniczek, najczęściej łagodne podrażnienie i zaczerwienienie. Dlatego badacze proponują zaczynać od niższego stężenia i ewentualnie zwiększać je dopiero przy dobrej tolerancji. „Mocniej” nie zawsze znaczy „lepiej”.

Ile retinolu może być w kosmetyku?

W Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie (UE) 2024/996, które ogranicza zawartość retinolu i jego estrów do 0,3% (w przeliczeniu na retinol) w produktach do twarzy i innych kosmetykach oraz do 0,05% w balsamach do ciała. Oba stężenia z poznańskiego badania mieszczą się w tym limicie. Nowe produkty wprowadzane na rynek muszą spełniać te wymogi od 1 listopada 2025 r., a od 1 maja 2027 r. dotyczy to wszystkich kosmetyków w sprzedaży.

Co to oznacza dla Ciebie?

  • Zacznij od niskiego stężenia. Krem z ok. 0,1% retinolu to rozsądny start, szczególnie przy skórze wrażliwej.
  • Wprowadzaj stopniowo. AAD radzi stosować retinoid 2–3 razy w tygodniu lub co drugi wieczór i zwiększać częstotliwość dopiero, gdy skóra dobrze go znosi.
  • Tylko na noc. Retinoidy zwiększają wrażliwość na słońce, więc w ciągu dnia potrzebny jest krem z filtrem o szerokim spektrum i SPF co najmniej 30 – także jesienią.
  • Nawilżaj i chroń okolice wrażliwe. Przy suchości możesz najpierw nałożyć krem nawilżający, a delikatne miejsca (okolice oczu, kąciki nosa i ust) zabezpieczyć cienką warstwą wazeliny.
  • Szczypie? Zwolnij. Przy podrażnieniu zmniejsz ilość produktu lub częstotliwość stosowania, zamiast od razu rezygnować.

Jeśli skóra jest bardzo reaktywna, masz trądzik różowaty, atopowe zapalenie skóry lub podrażnienie nie ustępuje, przed włączeniem retinolu skonsultuj się z dermatologiem lub kosmetologiem.

Źródła

PODOBNE ARTYKUŁY
SOCIAL

Możliwość komentowania została wyłączona.

NAJNOWSZE
PRACA
COSMOTEST - recenzje kosmetyków